RSS
środa, 30 listopada 2005
NIEZNAJOMOŚĆ HISTORII SZKODZI

Po przerwie znów postanowiłem coś napisać, a jak można pominąć temat żałosnych demonstracji solidarnościowych z "prześladowanymi uczestnikami wiecu w Poznaniu". Wypowiedziano w tym temacie tyle piramidalnych bzdur, że ja ograniczę się do dwóch spostrzeżeń:

1. Nie wiem na jakim świecie żyją Ci , którrzy widza tyle dyskryminacji homoseksualistów w Polsce. Przechodziłem już wiele egzaminów, rozmów kwalifikacyjnych itp i nikomu nie przyszło do głowy nawet zapytać o orientację seksualną, bo po prostu to nie ma znaczenia. Nie słyszałem też, żeby ktoś się z takimi pytaniami spotkał, a trochę znajomych mam.

2. Europa przeżywał wojny religijne i trwałyby one nadal, gdyby postanowiono, że jedynym rozwiązaniem jest uznanie, że wybór religii jest sprawa prywatną (wybór, a nie jej wyznawanie! - kiedyś wrócę do tego tematu). Tak samo sfera seksualna jest sferą prywatną i rozsądnym jest nie interesowac się tym, co ktoś inny robi w łóżku (jeśli nie jest to przestępstwo, a o ile wiem ani homoseksualizm ani cudzołóstwo nimi nie są). Dlatego uważam homoseksualizm za zło, ale nie zamierzam nikogo za to wsadzać do więzienia. Natomiast tzw. środowiska homoseksualne za wszelką cenę chcą uczynić z seksualności sferę publiczną  i tym samym wrócić do czasów wojen religijnych.

Warto to sobie uświadomić, bo wtedy nasuwa się wniosek, że to właśnie te środowiska wszczynają waśnie, a nie ich przeciwnicy. Po co? Mądrej głowie dość dwie słowie

13:24, pidominik
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 listopada 2005
MENTALNOŚĆ ANTYSALONOWA

Muszę się przyznać do pewnej mojej skłonności, a mianowicie niechęci do tzw. salonu, przez co rozumiem obiegowe opinie najczęściej kreowane przez środki masowego przekazu oraz tzw. autorytety. Mam w sobie coś takiego, że jak słyszę, że "wszyscy" tak uważają, to włącza mi się sygnał ostrzegawczyi zaczynam się zastanawiać, czy czasem nie jest na odwrót. A co najdziwniejsze, często tak właśnie jest. Oto kilka obiegowych opinii, w których mam zupełnie odmienne zdanie niż tzw. salon:

1. Salon uważa, że George Bush to prostak i uosobienie zła, a według mnie to polityk z wizją, odwagą i w dodatku mało bierze pod uwagę tzw. polityczną poprawność.

2. Salon twierdzi, że tolerancja, to jedna z najważniejszych wartości nowoczesnego społeczeństwa, a mi się wydaje, że to prawda musi być fundamentem wszystkiego i tolerowanie, a czasem nawet wybielanie zła nie czyni z niego dobra.

3. Salon straszy PiS - em i Kaczyńskimi, a ja głosowałbym na nich choćby na złość salonowi (nie zmienia to faktu, że mają mnóstwo zalet i zaryzykuje stwierdzenie, że na polskiej scenie politycznej sa jednymi z najwytrawniejszych polityków).

Mógłbym wymienić jeszcze wiele takich punktów, ale nie chcę zanudzać. Na koniec tylko zaznaczę, że mentalność antysalonowa nie oznacza prostego buntu i robienia na przekór. Rozumiem to po prostu jako dążenie do samodzielnego myślenia.

15:14, pidominik
Link Dodaj komentarz »
sobota, 01 października 2005
DLACZEGO LECHU A NIE DONALD?
Generalnie myśl o tym, że prezydentem zostałby Donald Tusk, nie napełnia mnie przerażeniem. Jestem pewien, że byłby zdecydowanie lepszą głową państwa niż Aleksander Kwaśniewski, choćby ze wględu na brak kompromitującej komunistycznej przeszłości. Dlaczego więc Lechu a nie Donald? Oto najważniejsze powody:
1. Donald od 1989 roku przeszedł istotną ewolucję od aktywnego uczestnika obalania rządu Jana Olszewskiego i lustracji do zdecydowanego krytyka SLD. Mam nadzieję, że to przemiana szczera i trwała, ale nie dałbym za to głowy. Natomiast Lechu jest stały w swych poglądach, mimo tego, że wielokrotnie przylepiano mu za to łatkę "oszołoma". Co więcej najczęściej okazywało się, że to on miał rację.
2. Lechu to gwarancja zdecydowania i symbol przełomu, a Donald - trudno powiedzieć.
3. Lechu sprawdził się na bardzo trudnych stanowiskach (prezes NIK, minister sprawiedliwości, prezydent Warszawy).
4. Lechu ma zdecydowanie mniej powiązań biznesowych od Donalda i środowiska Platformy Obywatelskiej, co gwarantuje większą niezależność i odporność na naciski.

Dla mnie wybór między tymi dwoma kandydatami jest stosunkowo łatwy, co nie oznacza, że w razie wyboru np. między Tuskiem a Borowskim, czy Cimoszewiczem (niech Allah go wspiera w Puszczy Białowieskiej), głos na Donalda byłby dla mnie również oczywisty.
16:31, pidominik
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 września 2005
PLATFORMA
Kurde naprawde miałem nadzieję,  że PO jest znacznie rozsądniejsze. Za braćmi Kaczyńskimi ciągnie się opinia, że są kłótliwi, a tu panowie i panie z PO pokazują, że po prostu nie umieją się pogodzić z tym, że uzyskali gorszy wynik wyborczy i teraz się lekko kompromitują. Najpierw chcieli znać kandydata na premiera - kandydat jest, potem chcieli rozmawiać przy kamerach - PiS się zgodził, a oni wciąż zachowują się jak rozhisteryzowane dzieci, którym obiecywano zabawkę (zwycięstwo wyborcze) i nagle okazało się, że zabawka jest, ale trzeba się nią dzielić z innymi. Wciąż mam nadzieję, że rozsądek i opamiętanie wezmą górę nad emocjami...
17:28, pidominik
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 września 2005
AMERYKA
Stany Zjednoczone to naturalny sojusznik Europy i dlatego beznadziejnie głupim jest ich porównywanie do jakichś zbrodniczych reżimów. Tak naprawdę Europa powinna ściśle współpracować z USA i pamiętać o historii, że podczas obu wojen światowych "chłopcy zza Wielkiej Wody" ratowali nam tyłki. Teraz w przypadku jakiejś awantury musiałoby być tak samo, bo obłędny pacyfizm i skąpstwo na wydatki wojskowe sprawiło, że kraje europejskie nie są w stanie samodzielnie rozwiązać nawet takiej kwestii jak Kosowo.
10:49, pidominik
Link Dodaj komentarz »
A JA JESTEM DUMNY

Teraz nie wolno powiedzieć, że jakaś kultura jest lepsza od innej, żeby nie urazić. A ja powiem brutalnie, że nic mnie to nie obchodzi. Bo jestem dumny, że jestem Europejczykiem i z tego, że nasza kultura opiera się na filozofii greckiej, rzymskim prawie i moralności chrześcijańskiej. Uważam też, że wszystkie inne kultury są bardziej prymitywne i mogą się wiele od nas uczyć. Nie znaczy to, że chciałbym je sobie podporządkowywać ani że nie ma w nich nic wartościowego.Sądzę tylko, że kryzys tożsamości Europy wynika z braku krytycyzmu wobec innych i nieuzasadnionych własnych kompleksów.

10:36, pidominik
Link Komentarze (1) »
MIT FREKWENCJI
Ostatnio frekwencja wyborcza nie dopisała i nie ma się z czego cieszyć. Jednak twierdzenie, że ludzie nie chodzą do wyborów tylko dlatego, że "są zdegustowani przez politykę i polityków" jest bzdurą. Jakaś część na pewno tak, ale dużej części naszego szanownego społeczeństwa albo się zwyczajnie nie chce wysilać albo mają wszystko poza końcem własnego nosa w...No, bym się zagalopował. Jak komuś się nie chce, a potem dorabia do tego szlachetną ideologię, to... niech Allah będzie z nim... Może lepiej, że siedzi w domu, bo jeszcze by jakichś głupstw narobił przy urnie wyborczej.
10:21, pidominik
Link Komentarze (1) »
DEMOKRACI.PL
Władek Frasyniuk powiedział po wyborach, że słaby wynik Partii Demokratycznej to skutek tego, że młodzi wykształceni ludzie nie poszli do wyborów. Hurra, niech żyje wysokie mniemanie o sobie. Bo przecież jak jesteś młody i wykształcony, to masz tylko dwie możliwości - głosować na Władka partię albo nie iść do wyborów. Nie do pomyślenia jest bowiem, żeby ktoś młody i wykształcony głosował na PiS, PO, SdPl, LPR czy jakąkolwiek inną partię. Przecież tylko partia Władka i innych autorytetów to "inteligencja", a reszta to motłoch, ekstremiści lub prostaki. Stara mentalność Unii Demokratycznej i Unii Wolności wciąż żywa we Władku i jego kolegach partyjnych
10:08, pidominik
Link Dodaj komentarz »
WISŁA

Praktycznie od dzieciństwa jestem kibicem Wisły Kraków i przeżyłem już różne okresy - trzecie miejsce za trenera Adama Musiała, spadek do II ligi i awans po 2 latach, a teraz okres świetności. Dlatego denerwują mnie ludzie, którzy są wielkimi fanami jak idzie dobrze, a po kilku porażkach są wielce obrażeni i mówią, że teraz to już ich to nie interesuje. Wiele rzeczy mnie w czasem w Wiśle denerwuje np. brak zaangażowania albo mentalność niektórych piłkarzy, którzy podpisują kontrakty na kilka lat, a po roku i kilku udanych meczach płaczą, że nie chce się ich puścić do innego klubu. Prawdziwy kibic może być zawiedziony lub po prostu wkurzony po nieudanych występach, ale nie zachowuje się jak dziecko, które nie umie przegrywać.

10:00, pidominik
Link Dodaj komentarz »
IV RZECZPOSPOLITA
Jestem dumny z tego, że mamy wolną Polskę i nigdy nie tęskniłem za PRL-em, czy też rządami towarzysza Edwarda. Nie uważam też, że okres po 1989 roku przyniósł jedynie klęski, przeciwnie udało się osiągnąć bardzo wiele. Jednak Polsce potrzeba odnowy ustrojowej, odnowy moralnej elit politycznych. Okres przejściowy dobiega końca. Trzeba odsunąć od władzy ludzi związanych z systemem komunistycznym. Oni nie mają przed sobą przyszłości, zwłaszcza w polityce gospodarczej. Przecież jeśli ktoś przez tyle lat psuł rynek, nagle go nie naprawi. Trzeba ostatecznie rozliczyć przeszłość i mozolnie budować IV Rzeczpospolitą
09:42, pidominik
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2